..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia

 

 

 

 

 

 

 

KONWENTY

 >SZUKAJ


>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago




Szybująca synogarlica?

Leciał sobie kiedyś taki czechosłowacki serial (tak, tak – był czas, kiedy Czechy i Słowacja...ale co ja się tu produkować będę, uczycie się tego na historii). Nosił tytuł „Nemocnice na kraji mesta” czyli „Szpital na peryferiach”. Dlaczego o nim tu piszę? Bowiem przypomniał mi się świetny tekst, idealnie pasujący do autorów większości fanfików yaoi. Sparafrazuję więc słowa doktora Strosmajera na potrzeby niniejszego felietonu: „Gdyby głupota umiała latać, yaoicowi fanfikowcy fruwaliby jak gołębice”. Brak pomyślunku i podstawowych wiadomości kładzie się wielkim cieniem na fabułę i wywołuje uśmiech politowania nawet wśród średnio rozgarniętych czytelników (takich jak - dla przykładu, ja).

Uchiha czuł jak temperatura jego ciała zaczęła gwałtownie wzrastać, z jego ust wydobywały się ciche westchnienia.
W uszach gwizdało, a z nosa para buchała buch, buch!
A tak na serio, ileż ta temperatura mogła wzrosnąć? Dwie kreski? Trzy? Słowo „gwałtownie” sugeruje, że miał miejsce drastyczny przyrost temperatury. Znaczy się po trzech minutach chłopakowi potrzebna była hospitalizacja, tak?

Nie miał pojęcia, co z nim się dzieje. Nie wiedział, że po raz pierwszy w swoim życiu odczuwa podniecenie. Nigdy nie miał jakoś czasu zajmować się takimi sprawami.
Ci dzisiejsi nastolatkowie... Życia nie znają... Tylko by się uczyli i uczyli. A jak przychodzi co do czego to dają plamę na całej linii. Do seksu, a nie do książek!

Czarnowłosy jak prawdziwy kot otarł się całym ciałem o siedemnastolatka, który z zażenowaniem stwierdził, że jest podniecony.
Ocierające koty z reguły plączą się człowiekowi między nogami. Gdyby mnie ktoś wlazł między kolana i wykonywał takie podejrzane ruchy też bym była zażenowana.

Nikomu nie pokazywał swoich ran (...) Dlatego nigdy od tamtego momentu nie ćwiczył na w-f. Nie chciał tego co rusz przeżywać od nowa w swojej głowie tego wydarzenia, gdyby ktoś przypadkiem spojrzał na jego ciało lub dotknął, której z blizn podczas wspólnej gry.
Nauczyciel wf-u zapewne z życzliwością i zrozumieniem przyjął fakt, że jeden z uczniów nie bierze udziału w lekcjach.

Nie mógł się oprzecie, wyciągnął rękę i musną policzek chłopaka opuszkami swoich palców. Po czym ujął jego podbródek i delikatnie wsunął język w rozchylone ze zdziwienia usta Itachiego. Język lalkarza na przemian gładził podniebienie i wewnętrzną stronę policzków młodego Uchihy. Dopiero po chwili brunet otrząsną się z szoku, odepchnął Sasoriego od siebie, zrywając pocałunek.
Buubbmmm... muszę do kibelka...
Po takim opisie żaden nastolatek nie odważy się całować z języczkiem.

Musną delikatnie wargami usta bruneta, gdy ten kolejny raz jękną, wsunął swój język do wnętrza jego ust i zaczął z czystą namiętnością gładzić podniebienie.
Tak, tak. To ten sam autor. Widać, prawda?
Przerażające jest już nie to, że grafomania rozprzestrzenia się w kosmicznym tempie, ale ta koszmarna końcówka trzeciej osoby liczby pojedynczej czasu dokonanego. To dopiero jest plaga. Co trzeci blog bombarduje nasze oczy takimi „kfiatkami”. Nie podejrzewam, by wszystkie odwiedzone przeze mnie strony należały do tej samej osoby. Choć ostatnimi czasy nie mogę być niczego pewna. Po aferze z Cosmos - złodziejką skanlacji, wszystko jest możliwe...

Ciało Itachiego stawało się coraz bardziej ciepłe i mokre.
Wreszcie tuż przed spełnieniem chłopiec zabulgotał wymownie i rozlał się na materacu.
A teraz poważnie. Wydzielanie wilgoci pod wpływem podniecenia to akurat domena kobiet. Mężczyźni mogą co najwyżej się spocić. Jeśli autorce o pot chodziło – niechże to do diaska napisze. Jeśli o co innego, niech poczyta „Sztukę kochania” Wisłockiej, a nie bzdury wciska.

Kisame!!! Ty debilu co rob…. – nie dokończył gdyż, niebiesko skóry osobnik brutalnie go uciszył wpychając mu swój język do ust.
Oczy Itachiego rozszerzyły się gwałtownie, gdy poczuł jak język jego partnera penetruje wnętrze jego ust. Po jego ciele przeszły dreszcze, myślał gorączkowo nad jakimkolwiek wyjściem, z tej niezręcznej dla niego sytuacji. Kisame coraz bardziej napierał na niego swoim ciałem. Jego pocałunek stawał się coraz głębszy.

Język minął tchawicę, przełyk, zanurkował w żołądku, przepełzł przez oba jelita, esicę aż dotarł do odbytnicy...
Kolejny przykład ewidentnego braku praktyki w całowaniu. Ręce opadywują...

Uchwycił ręką jego męskość i zaczął ją pieścić, następnie lizać i ssać. Kisame jęczał z rozkoszy. Itachi czuł jak z każdą chwilą męskości niebieskiego osobnika staje się twardsza. Rekin nie mógł, dłużej wytrzymać. Biała substancja trysnęła z jego członka na twarz bruneta.
Itachi oblizał palce, patrząc jak jego partner ciężko dyszy.

Hm... pomyślmy. Za dużo obejrzanych przez dziurkę od klucza pornosów, za mało rzetelnych wiadomości z biologii?
No i po diabła oblizywać palce, skoro – powiedzmy to otwarcie – sperma zwisa z twarzy?

Ach! Blado różowe sutki. Przypominają mi krew zmieszaną ze spermą, mój pierwszy kochanek. Wystarczy mi ich sam widok.
Doprawdy skojarzenie niecodzienne.

Prawa dłoń spoczęła no twoim członku. Jest taki eteryczny.
To już cytat posiadający sporą rzeszę fanów. Strona, z której pochodzi, niestety pojawia się i znika, bo na kapryśnym serwerze leży. Ale jeśli ktoś chętny, podeślę tekst na maila - mam kopię.

Zjechałem ustami niżej, daleko od kuszącej niemiłosiernie szyi. Sunąłem w dół, aż dotarłem do twoich sutków.
Długa to była droga. Pełna pułapek, zakamarków i zwodniczych ścieżek.

Te słodkie jęki, które z siebie wydawałeś, były dla mnie najpiękniejszą melodią... Ale wtedy coś zaczęło we mnie pękać. W moim umyśle zrobiła się maleńka szpara, przez którą zaczęły się pomału toczyć zdradzieckie emocje i zachcianki.
Jezusicku... trauma po takim seksie.

Widziałem twoje oczy, pełne chorego pożądania, oraz czegoś co można było uznać za niemą prośbę, którą twój umysł spychał daleko w tył głowy.
Od dawna wiadomo, że tył głowy jest najlepszy do spychania. Zwłaszcza, jeśli trzyma się spychanego za nogi.

Widząc trochę więcej pewności w oczach anioła chwycił jego drobne biodra i namiętnie przyssał się do ich zawartości.
No comment.

Wkładam mojego członka w twój zgrabny tyłeczek. Ruch w górę, ruch w dół.
Całe szczęście, że autor zaznaczył czyje co jest i co w co wkłada, bo inaczej byśmy się pogubili.

Łaskotane ciało zdawało sie błagać o więcej pieszczot. Woń włosów Ithera doprowadzała Ishigami do wniebowzięcia.
Czy ja już nie wspominałam, że czasem warto jednak się myć?



strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7]
komentarz[23] |

Komentarze do "Yaoicowa fanfikownia"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Viol
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


>POLECAMY!


      Sonda
   Aktualnie nie jest prowadzona żadna ankieta.
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

      Top 10

      Statystyki
mieszkańcy online:

wędrowców: 0

      ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.029030 sek. pg: