..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia

 

 

 

 

 

 

 

KONWENTY

 >SZUKAJ


>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago


Podróże przez Prawdę Cz.1 : Przeznaczenie



- Suzume ! Suzume! Obudź się!
- Daj mi spać!
- Suzume ! Wstawaj, czas do szkoły...
- Masato, weź przestań, jest sobota, daj mi sie wyspać.
- Jaka sobota, to Ty nic nie pamiętasz?
- Weź sie nie wygłupiaj. Masato no Baka
- Dobra wstawaj, bo zaraz Yuki przyjdzie.

Nigdy nie lubiłem jak mnie ktoś budził, chyba, że miała długie włosy i była kobietą. No właśnie... była kobietą, a nie Masato! Odkąd przyjechałem do niego w odwiedziny wiele się wydarzyło, ale najważniejsze było spotkanie z Yuki. Tydzień temu po przebudzeniu zauważyłem, że ktoś leży na podłodze. Była to piękna długowłosa dziewczyna. No może prawie. Powinienem był powiedzieć "był", ponieważ to Yuki leżał obok łóżka Masato. Jak się okazało, ma on dziwny zwyczaj ubierania się w kobiece ciuchy, malowania i ogólnie zachowuje się jak dziewczyna, nawet rysy ma dziewczęce. Jak się później dowiedziałem, zmienił szkołę, bo w poprzedniej nie mógł nosić żeńskich mundurków, a co za tym idzie - musiał gdzieś zamieszkać. Tak też wylądował razem z nami. Dziwny koleś, ale nie mam co narzekać, bo i tak mieszkam tu za darmo.

- Suzume, przestań śnić, jesteśmy już spóźnieni!
- Już, już idę.

Problem by jeden, Yuki, pomimo, że był facetem, to wyglądał całkiem kobieco i seksownie. No, ale dzięki temu, jak idziemy ulicą to dziewczyny się za nami oglądają. Gorzej jest w szkole. Z niewiadomego nam powodu, Mizutani-sensei nie była zaskoczona tym, że Yuki chodzi w szkole w żeńskim mundurku! Teraz wszyscy myślą, że mieszkamy z seksowną dziewczyną! Może i brzmi to ciekawie, ale Yuki nie przyznaje się w szkole do bycia chłopakiem.

- Czołem Yuki, zrobiłeś zakupy? - usłyszałem głos Masato.
Gdy się odwróciłem, przed moimi oczami pojawił się on, w krótkiej bluzeczce na ramiączka i bardzo krótkiej mini. Muszę przyznać, że gdyby był kobietą, to byłby całkiem sexy.
- Oczywiście, no to co żule, zbieramy się?- powiedział Yuki odkładając torbę z zakupami i obracając się dookoła.
- Zaraz to gdzie idziemy? Trochę się pogubiłem...
- Oczywiście, jak zawsze Ty jesteś najbardziej zagubiony. Na imprezę, a gdzie by indziej!
- To, że balowałeś wczoraj na konwencie, a później Masato musiał Cię wprowadzać po schodach, bo nie byłeś w stanie tego zrobić o własnych nogach, to nie jest wytłumaczenie! A teraz słuchaj. Pamiętasz Hinatę i Momo? Dziś wieczorem organizują imprezę, a Ty zadeklarowałeś się im pomóc. One na to bardzo liczą, bo roboty jest dużo.

I tak właśnie zaczął się ten dziwny dzień. W drodze do dziewczyn kupiliśmy jeszcze kilka rzeczy, o które nas prosiły- m. in. ser i makaron. Wiedziałem już, że ciąży na mnie wyrok i będę musiał gotować. No nic, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, przynajmniej szybciej mi czas zleci. Gdy dotarliśmy na miejsce powitały nas dwie cudnie ubrane dziewczynki. Trudno było określić ich wiek na oko, ale z tego co pamiętałem to miały po 19 lat. Przypomina mi się pewien utwór, jak to było, chyba" nienawidzę być dziewiętnastolatkiem", w każdym bądź razie pamiętam melodię, która teraz zaczęła mi chodzić po głowie. Hinata była niższa od Momo, miała długie granatowe włosy upięte w kok, a po bokach zlatywały dwa pasy pięknych włosów. To, co najbardziej w niej przyciągało to chyba oczy. Były tak niebieskie jak morze, miałem obawy, że mógłbym się w nich utopić gdybym się dłużej w nie wpatrywał. Momo z kolei miała krótkie, mlecznobiałe włosy. W jej oczach czaiła się jakaś iskierka, która przyciągała, a ich kolor zmieniał się w zależności od oświetlenia. Gdy się tak wpatrywałem, to przestałem być pewien jaki jest ich prawdziwy kolor, bo przechodził od zielonego do brązowego, ale tak niezauważalnie, że nie byłem w stanie powiedzieć jak i kiedy. Uwagę mogły przyciągać także jej dłonie. Zawsze miała założone cienkie rękawiczki. Tym razem były czarne. Nie licząc tych różnic, obie wyglądały jednakowo - miały białe koszulki, fioletowe spódniczki mini i kapcie z kwiatuszkami.

- Jak miło że przyszliście - powiedziała Momo z uśmiechem. - Wejdźcie i rozgośćcie się. A zapomniałabym - Suzume, chodź ze mną.

Nie wiedziałem o co chodzi, ale nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że coś jest nie tak. Zaprowadziła mnie do kuchni. -Chcesz coś do picia? - powiedziała szybko.
-Sok, herbata, cokolwiek?
-Wody proszę.

Momo szybko zakręciła sie i nalała wody do szklanki. Muszę Ci coś powiedzieć - powiedziałem szybko.
- Yuki jest facetem, więc uważaj na niego.
- Jak to? Yuki ? Niemożliwe, przecież mamy razem W-F, zauważyłabym coś dziwnego, poza tym... Brałyśmy razem prysznic i... wiem, że ona jest w 100% kobietą.
- Niemożliwe, widziałem wczoraj jego dowód osobisty i tam na pewno było napisane, ze jest mężczyzną.
- Suzume, jak chcesz mi coś powiedzieć to się nie krępuj, nie musisz zasłaniać się takimi historyjkami. A właśnie, możesz mi podać cukier, jest w tej szafce na górze. Dzięki!

To, co powiedziała Momo, mnie zdziwiło, byłem pewien, że Yuki jest facetem. Oczywiście, zachowuje się trochę dziwnie, ale jednak nie mógł sfałszować wszystkich swoich dokumentów! Sprawa zaczęła mnie intrygować, więc postanowiłem, że poproszę go o wyjaśnienie całej sytuacji. Najpierw jednak musiałem pomóc w przygotowaniach. Zaczęło się niewinnie, kanapeczki, jakieś przekąski, coś na ciepło, a później nadszedł czas sądu. Musiałem zrobić tort. Było trudno, ale jakoś sobie poradziłem. Ciągle trapiła mnie myśl, kim tak naprawdę jest Yuki....

Zanim się obejrzałem, zaczęli przychodzić goście i zabawa rozpoczęła się na całego. Było całkiem zabawnie, Momo wyciągnęła zestaw do karaoke i każdy z nas śpiewał po kolei. Czas leciał bardzo szybko. Po pewnym czasie jednak opuściłem towarzystwo i poszedłem do kuchni, aby chwilę odsapnąć. Zrobiłem sobie herbatę. Jakoś nie miałem ochoty dziś na coś innego. W tle właśnie słyszałem słowa piosenki, które brzmiały jakoś "We are fighting dreamers". Śpiewał je Naruto, znajomy Hinaty. Swoją drogą jak tylko przyszedł to ona stała się jakaś cicha.... Do kuchni wszedł Yuki, spojrzał na mnie i począł szukać czegoś w lodówce.

- Yuki - zacząłem niepewnie, - Musimy poważnie porozmawiać.
- Ależ oczywiście, a o co chodzi? - Powiedział Yuki, lekko bełkocząć. Dziwne, bo wypił dopiero dwa piwa.
- Czy Ty na pewno jesteś chłopakiem? - Powiedziałem cicho, tak, by ktoś postronny nie usłyszał, wszak większość zgromadzonych znała Yuki tylko ze szkoły, lub dopiero poznała.
- Oczywiście, przecież widziałeś mój dowód, co mam Ci więcej pokazać? Przecież się przed tobą nie rozbiorę.
- Wiesz, rozmawiałem z Momo, ona powiedziała mi, że Ty naprawdę, to znaczy anatomicznie jesteś kobietą...
- Masz chwilę? Przejdziemy się - powiedział Yuki zamykając lodówkę.

Miałem mieszane uczucia, nie wiedziałem o co chodzi, ani kim jest naprawdę Yuki, ale zgodziłem się. Po wyjściu z mieszkania Momo i Hinaty, Yuki odezwał się pierwszy

- Wiesz, że istnieje wiele światów ? One wszystkie się przenikają. W tym świecie możesz być drobnym sprzedawcą, a w innym księciem. Również może być inaczej, tutaj jesteś kobietą, a gdzie indziej jesteś mężczyzną. Jednak są światy nam bliższe i dalsze. Niektóre się przenikają, tak jak mój z tym. W tym świecie Yuki był mężczyzną, ale coś dziwnego się stało, jakiś błąd i zostałam zamieniona z Yukim z tego świata. Ja trafiłem tutaj, a on do mojego świata. Po przybyciu tutaj spotkałam pewną osobę, która się nazywała Yuuko, powiedziała mi, że mam tu zostać, że to jest moje przeznaczenie i wszystko się samo ułoży. Dowiedziałam się także, że moją rolą jest urodzić dziecko w tym świecie. Wtedy wrócę do mojego starego świata, a jedynym dowodem mojego istnienia tutaj, będzie on. Nie będzie miał z góry wyznaczonego przeznaczenia i będzie miał siłę, aby przeciwstawić się losowi.
Zatkało mnie, gdy dowiedziałem się tego wszystkiego.
- A kto będzie ojcem tego dziecka ? Jak wiesz tyle, to może i to? - zapytałem się drżącym głosem, ale dostałem szybką odpowiedź
- Ty Suzume, To Ciebie wybrał los...

Ciąg dalszy nastąpi ;)

Melf.

komentarz[1] |

Komentarze do "Code Geass (Podróże przez Prawdę Cz.1 : Przeznaczenie)"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Viol
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


>POLECAMY!


      Sonda
   Aktualnie nie jest prowadzona żadna ankieta.
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

      Top 10

      Statystyki
mieszkańcy online:

wędrowców: 0

      ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.066293 sek. pg: