..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia

 

 

 

 

 

 

 

KONWENTY

 >SZUKAJ


>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago


One Piece



Dziś coś dla prawdziwych wilków morskich! Niech szczury lądowe zostaną w porcie, a całą resztę zapraszam na pokład Going Merry!

Port

Przedstawiam Wam naszego kapitana! *tadam*… Ruffy? Ruffy?! Gdzie on znów jest?!
No tak… Cóż, w takim razie kapitana przedstawię Wam nieco później, a na razie reszta załogi:



Roronoa Zoro - ma ambicje zostać najlepszym szermierzem świata i aby to osiągnąć przyswoił sobie walkę trzema mieczami. Jednocześnie. Trzeci trzyma w zębach. Zdziwieni? Dodam w takim razie, że podczas walki zdarza mu się mówić (autor utrzymuje, że wtedy słowa Zoro wypływają z serca…). W przeszłości był łowcą piratów, jednak spotkanie z Ruffym nieco zmieniło stronę, po której występuje.

Nami - nawigator i przez dłuższy czas jedyna dziewczyna na pokładzie (nie, nie usiłujcie jej wmawiać, że kobieta na statku przynosi pecha). Jako jedyna naprawdę zna się na kompasach, busolach i mapach, gdyby nie ona… no cóż, Ruffy i Zoro za daleko by nie dopłynęli…

Usopp – ten Pinokio, to nasz główny kanonier, dajcie mu jajko, a zobaczycie jakie ciekawe zastosowanie dla niego znajdzie (zainteresowanych odsyłam do openingu pierwszej serii). Kłamie i obok Choppera jest głównym panikarzem załogi.

Sanji – blondyn w garniturze, uwielbiający piękne dziewczęta; kuk na Going Merry. Jeśli ktoś przeszkodzi mu w kuchni, potrafi naprawdę mocno kopnąć, ręce pozostawiając dla szczytniejszych celów, jednym z nich może być na przykład Wasza kolacja.

Tony Tony Chopper – tak, Moi Mili, dobrze widzicie, to jest renifer. Ale nie, nie taki zwykły, jakiego miał Mikołaj, to jest, Moi Drodzy lekarz pokładowy, który po zjedzeniu pewnego Diabelskiego Owocu uzyskał możliwość mówienia i myślenia, a nawet częściowej zmiany w człowieka.

Nico Robin – zgadnijcie, dlaczego ją lubię ;) jest historykiem i archeologiem. List gończy ma od ósmego roku życia, wtedy też zdała egzamin na archeologa.



Ruffy… A, jest i Ruffy… Oto nasz kapitan: Monkey D Ruffy.
Już od dzieciństwa chciał zostać królem piratów, a jego idolem jest Czerwonowłosy Shanks, który to podarował chłopcu słomiany kapelusz – obecnie znak firmowy Ruffy’ego.

Jeśli wydaje Wam się, że widzieliście wszystko na tym świece, to zapraszam na wyprawę z członkami załogi Going Merry, przekonajcie się ile jeszcze może Was zaskoczyć.

O ssso chozi?

Gold Roger został zabity. Dopadła go Marine i zorganizowała prawdziwe widowisko. Ale zanim umarł, król piratów powiedział do swych kompanów ukrytych w tłumie gapiów: „Jeśli chcecie mojego skarbu, znajdźcie go. W pewnym miejscu ukryłem największy skarb tego świata”. Tym skarbem jest właśnie One Piece.
Od tamtego momentu rozpoczęła się era piratów. Kto żyw, wsiadał na statek, by na Grand Line odnaleźć największy skarb świata. Niestety, nikomu się to do tej pory nie udało.

Diabelskie owoce

Cóż to jest, zapytacie? Już tłumaczę, są to owoce, występujące bardzo rzadko (i w tym momencie należy się zastanowić dlaczego połowa bohaterów, których spotykamy, go zjadła) i przydające człowiekowi niezwykłych zdolności, że wspomnę tylko Ruffy’ego, który dzięki Devil Fruit (bo tak się je nazywa po angielsku) może rozciągać swoje ciało, jak gdyby było z gumy albo pana, który pojawia się w trzeciej serii (sadze), nazywa się Smoker i adekwatnie do imienia potrafi zmieniać swoje ciało w dym. Rodzajów DF jest mnóstwo; Nico może kopiować dowolną część swojego ciała, a jeden z pierwszych przeciwników załogi Going Merry - klaun Buggy - potrafił rozczłonkować swoje ciało, a potem złożyć je z powrotem bez szwanku dla zdrowia.
Jednak jak wszystko i te zdolności mają swoją cenę. Ten, kto zjadł taki owoc już nigdy nie będzie mógł pływać, bowiem ocean mści się za odebranie mu owoców (zwykle znaleźć je można na jego dnie) i delikwent tonie, gdy tylko znajdzie się w wodzie. DF można z powodzeniem sprzedać; ich wartość wynosi ponad 100 000 000 beri (oficjalna waluta w świecie One Piece).

Listy gończe

Tak, Marine wydaje za piratami listy gończe, jednak nie to jest najlepsze, wiecie? Swego czasu powstała w załodze Going Merry drobna sprzeczka (?), gdy Ruffy doczekał się wreszcie listu, a za nim na zdjęciu trafił się Usopp. Sanji, lub Zoro byli o to strasznie zazdrośni, a Kłamczuch skakał ze szczęścia, bo to prawie tak, jakby miał własny list gończy. Dlaczego? Bo oczywiście, jeśli masz list, to jesteś uznany za niebezpiecznego, znaczy – docenili cię. Im wyższa jest stawka, tym lepiej.



Ahoj, morska przygodo!

Przygód w One Piece nie brakuje. Cała seria podzielona jest na pięć sag i już od pierwszego odcinka narzucane jest bardzo dobre tempo, które nie zwalnia, chyba tylko po to, byśmy mogli poznać nowego członka załogi.
W pierwszej części poznajemy Ruffy’ego i jego wielkie marzenie, by zostać królem piratów. Jednak jak każdy pirat, tak i nasz bohater potrzebuje załogi, kompletowanie jej to właśnie temat pierwszej sagi – East Blue
Następnie zaczynamy pływać, poznając przy tym wrogów i przyjaciół, a także przeszłość kolejnych członków załogi.
One Piece, to anime o niezwykle bogatej galerii postaci. Załoga Going Merry co i rusz natyka się na piratów, do tego należy pamiętać o członkach Marine, którzy wytrwale podążają za morskimi rabusiami, a także mieszkańcach dziwnych krain, które nasi bohaterowie w międzyczasie odwiedzają.
One Piece to anime i manga z tej samej półki co Bleach i Naruto, a ja zwykle tego typu rzeczy nie czytam, co więc sprawia, że opowieść o piratach jest inna? Być może podejście do bohaterów. Pamiętam doskonale, że na początku nie podobała mi się kreska, która – powiedzmy to sobie szczerze – do pięknych nie należy, dodatkowo średnio rozgarnięty główny bohater i komedia z wieloma gagami… Ale potem zobaczyłam odcinek, pokazujący przeszłość Nami i coś mnie tknęło. Bo to było fajne - to, że każde z nich, mimo komediowego charakteru serii, bywa poważne. Kilkakrotnie jest tak, że nagle w środku serii dochodzi do wydarzeń, które są jak uderzenie obuchem. Pamiętam też, że bardzo spodobał mi się poważny Ruffy obiecujący Nami pokonać jednego z piratów.
Każdy z bohaterów ma za sobą nieprzyjemne przeżycia, ale nie są one prezentowane nachalnie, by pokazać „zobaczcie, jak ona/on cierpiał”; wstawki opisujące przeszłość są wkomponowane w całość raczej po to, by pozwolić widzowi lepiej poznać swoje ulubione postacie. Bo też załogi Going Mary nie da się nie lubić. Ruffy ze swoim uporem i potrzebą obrony przyjaciół, strachliwy Chopper, czy cała gama postaci pobocznych, które co jaki czas pojawiają się ponownie, są tak sympatyczni, że na długo zapadają w pamięć.

W dokach

Seria obecnie doszła do 364 odcinka, natomiast manga liczy sobie 49 tomów. Autorem przygód Ruffy’ego jest Eiichiro Oda, natomiast anime emituje Fuji TV.
W Polsce niestety One Piece jest mało znany, a szkoda, bo to czwarta pod względem sprzedaży manga w historii Weekly Shounen Jump'a. RTL II wyemitował odcinki aż do trzeciej sagi – Skypiea





Odnośniki

To anime możesz ściągnąć tutaj:



Recenzja na Tanuki.pl




Inne przydatne strony:
http://onepiece.com.pl/news.php
http://www.onepieceofficial.com/movie/

niccolo.
komentarz[12] |

Komentarze do "One Piece"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.


© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Viol
Engine by Khazis Khull based on jPortal
Polecamy: przeglądarke Firefox. wlepa.pl


>POLECAMY!


      Sonda
   Aktualnie nie jest prowadzona żadna ankieta.
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

      Top 10

      Statystyki
mieszkańcy online:

wędrowców: 0

      ShoutBox
Strona wygenerowana w 0.055672 sek. pg: